Twoja Ego struktura izoluje Cię od wymiaru rzeczywistości

O NARRACJI

Twoja Ego struktura izoluje Cię od wymiaru rzeczywistości
Czy zdarzyło ci się poprosić rodzinę o ,,Człowieka, który śpi” autorstwa Georges'a Perec'a na 18 urodziny? Czy dzwoniłeś/dzwoniłaś kiedyś  do ojca z przeświadczeniem, że ,,dalej już nie dasz rady”, a on odpowiedział Ci cytatem rodem z biografii Neil'a Armstrong'a ,,że trzeba biec dalej, z resztą, a nie stawać w środku biegu i zastanawiać się po co ja w ogóle biegnę,  kiedy wszyscy inni pewnie  i z uporem zmierzają do celu?” Czy kiedykolwiek wyszukiwałeś w google ,,proces indywiduacji?” Czy ostatni  z rzeczowników, którym mógłbyś/mogłabyś się określić  to ,,protagonista’’? Z jaką częstotliwością zadajesz sobie pytanie ,,Kim jestem? " w tygodniu/miesiącu/ostatnim roku? Z czym kojarzy ci się tytuł ,,Quo vadis"?  Jedynie  z lekturą szkolną? Ile procent twojego Instagrama lub intymnych zbiorów zajmuje selfie? Czy przypadkiem nie znasz filmu ,,Żyć własnym życiem?” Czy w gruncie rzeczy myślisz, ze projekt Anety Grzeszykowskiej ,,Album rodziny” mógłby być Twojego autorstwa? I to tylko kwestia czasu, przypadku i zmiennych w sztuce ? Do którego sformułowania jest ci bliżej: a)Tak, na pewno jestem. b)Nie,  nie jestem taka przekonana, czy faktycznie istnieję. Czy w twoim słowniku można znaleźć pojęcia takie jak: nieobecność, pustka, wewnętrzna dyspozycja, ja ja ja, mnie, moim, tożsamość?  

 

 

GUILLAUME

(patrzy prosto w obiektyw- można odnieść wrażenie, że w ogóle nie mruga) 

Ja i ja! To jest właśnie to twoje nieszczęście.  To „ja”, które tak wyśpiewujesz od kilku tygodni. A to nie tak. Człowiek żyje dla innych, nie dla siebie. Dla rodziny. Dla wspólnoty. Dla narodu.Wtedy dopiero może być szczęśliwy i wolny, kiedy zrezygnuje z siebie. Z tego „ja”,które tak uporczywie próbujesz odnaleźć. I po co, ja się pytam? Na co ci to wiedzieć? Jaki z tego pożytek ma wyniknąć? Chyba tylko taki, że ci wszyscy mądrale od rozwoju osobistego i inni tacy szarlatani będą mieli jako taki zarobek.

 

 

W PEWNYM MOMENCIE                            MOJEGO ŻYCIA                            DOSTRZEGŁEM, ŻE                                  NIE ROZUMIEM WŁASNYCH              UCZUĆ.

 

proszę się nie martwić ja mam w środku system obronny

nikt nawet nie wie, że jestem tu, gdzie jestem, a ja sam nie wiem, że jestem tu, gdzie jestem, i nie wiem, gdzie mógłbym być, i tak naprawdę nie wiem, gdzie jestem, ponieważ wyspa mogłaby się przenieść, utonąć, podryfować, eksplodować, wykoleić się, wyrwać i ulec zniszczeniu, jak cały stary świat, którego już nie pamiętam i który nie jest mi potrzebny.

K: Widziałam tysiące szczurów. SAMA JESTEM SZCZUREM /M: Chyba jak szczur. Mówi się: być jak ktoś lub coś/K: Nie. Jestem szczurem. Dokładnie to mam na myśli/ M: Nie można być kim innym, kiedy już się kimś jest/K: Pieprzysz. Lepiej popatrz.

JOANNA: Proszę o autoryzację

 

MAGDA
Nie mam jeszcze własnego języka. Jestem ciałem milczącym. Chcę odnaleźć swój głos.

GŁOS 1
Jestem samotny
nie użalam się
nikogo nie mam
nic na tym nie tracę
unikam dzięki temu szkód

 

I CZY CZASEM NIE SĄ ZBYTNIO PRZERAŻENI, ŻE ICH STAŁE KONSTRUKTY TOŻSAMOŚCIOWE MOGĄ ULEC RADYKALNEJ ZMIANIE?

-brak tożsamości w czasach płynnej nowoczesności może mieć przeraźliwe skutki.

dopiero kiedy ponownie przesłuchałem
Pierrot lunaire
przekonałem się że księżyc to moje drugie ja i z tej racji
mój pysk murzyński oczy Hotentota nos Lapończyka
to prawdziwy wizerunek mnie (dla mnie)

słyszysz pukanie_jest późno_jest za późno_otwierasz_przed drzwiami stoi dziewczyna_która wygląda tak jak ty_ma ze sobą psa który wygląda_jak twój pies_nie jesteś zdziwiona__w końcu oglądałaś ostatnio trochę Lyncha

Ja tu po prostu jestem.

Już od małego chciałem być artystą. Aktorem, reżyserem, pisarzem, muzykiem – obojętnie, byle być sławnym, byle za wszelką cenę wyróżnić się z tłumu. Żyłem w przekonaniu, że posiadam wielki talent, którym pewnego pięknego dnia olśnię cały świat.

 

 

Tato wiesz, że nie lubię się nad sobą użalać i gdyby to nie był mój monodram to nigdy bym o sobie nie opowiadała. Każdy może przed sobą odegrać swój monodram.

Gdzie jestem? Jeszcze raz. Gdzie jestem? Widzę siebie.

Promienie falują zgodnie z kosmicznym porządkiem. A ja jestem jego częścią...Czuję to...Drżę razem z nim...Dzięki niemu przebudziłam się…Odżyłam...Stałam się swoją własną panią...
Królową własnego królestwa...A wy jesteście dla mnie jedynie błędem systemu, intruzami, którzy na chwilę zakłócają spokój mojego świata. Wyzbywam się własnych niedoskonałości. Przestałam odczuwać łaknienie i senność.Nie mam już żadnych potrzeb fizjologicznych...Przestaję się ukrywać...

 

Powód I Nazywam się Natalia Emilia Orkisz.

Gdy byłem sadzonką moje życie było bardzo ciekawe. Widziałem cesarza Japonii, przez chwile nawet miasta, piękne ogrody. Potem zamknęli mnie w skrzynce. Odkąd zasadzono mnie tutaj wszystko stało się powtarzalne.

ZUS-ANNA
Matko chciałabym przygotować się do spowiedzi. Mam wiele do napisania, dlatego proszę o więcej papieru i atramentu niż zwykle.

POLARIS Nie wiem. Jestem tylko gwiazdą.

 

Źródłem artystycznych inspiracji powinien być tylko i wyłącznie artysta sam dla siebie, z całym „dobrodziejstwem inwentarza”.