OPIS ZASOBU
Kto zobaczy to tekst dla dzieci. Opowiada o tym, jak przez samotność nasze wyobrażenia o drugiej osobie wykrzywiają się i nie stykają z rzeczywistością. Dramat mówi też potrzebie przyjaźni oraz budowania prawdziwych relacji. Fabuła:
Alicja i jej starszy brat, Kamil, oglądają wieczorem gwiazdy. Opowiadają o tym, że chcieliby mieć jedną z nich tylko dla siebie. W wyniku kłótni Alicja oddala się od brata i gubi się w lesie. Spotyka tam stare, japońskie drzewo, Kimono. Drzewo chce, aby dziewczynka przy nim została. Opowiada jej o gwiazdach. Kamil wyrusza szukać siostry. Polaris, gwiazda Alicji, nawiązuje z nim kontakt i pomaga w poszukiwaniach. Tekst wybrany i zrealizowany przez autorkę podczas International Workshop for Young Professional Theatre Directors organizowanym przez Juozo Miltinio Dramos Teatras w Poniewieżu (Litwa).  

 

Postacie:

ALICJA  dziewczynka

KAMIL  jej starszy brat

KIMONO  drzewo

POLARIS  gwiazda

 

SCENA 1

Kamil i Alicja leżą na trawie i wpatrują się w gwiazdy.

ALICJA
Chciałabym mieć jedną, tak tylko dla siebie.

KAMIL
I co? Schowałabyś ją do plecaka?

ALICJA
Nie, ale mogłabym sobie o niej myśleć, że jest moja.

KAMIL
Słyszałem, że można kupić taką gwiazdę i nazwać ją tak jak się chce.

ALICJA
Kupić? Przecież nie można kupić gwiazdy.

KAMIL
Dlaczego nie? Można kupić dom, samochód, można też kupić gwiazdę.

ALICJA
I jak nazywałaby się twoja?

KAMIL
Pewnie Ultrasupermeganajlepszagwiazdabomojanaświecie2000.

ALICJA
Nie można tak nazwać gwiazdy.

KAMIL
Czemu nie?

ALICJA
Bo ja wiem… Jakoś tak za długo i brzydko.

Poza tym, wyobrażasz sobie, że kiedyś ludzie podróżują po komosie i mówią: „O! Patrz, to gwiazda Ultrasupermeganajlepszagwiazdabomojanaświecie2000, zatrzymajmy się tutaj na postój”?

KAMIL

Bardzo śmieszne. To jakbyś Ala nazwała swoją?

ALICJA
Polaris.

KAMIL
Jest taka woda mineralna. Zresztą mogę sobie nazwać swoją tak, jak chcę. Ja się twojej nazwy nie czepiam. Może być i Muszynianka.

ALICJA
A moim zdaniem to bez sensu. Leżymy tutaj i tak jest dobrze. Po co kupować gwiazdy, skoro wszystkie są nasze.

KAMIL
Albo niczyje. Ja tam swoje wiem. Lepiej kupić, żeby można było kiedyś sprzedać dwa razy drożej. Tak mówi tata.

ALICJA
To może dobrze mówi.

Alicja wstaje i odchodzi.

KAMIL
Ej! Gdzie idziesz? Mieliśmy tutaj zostać. Jest ciemno.

ALICJA
Popatrzeć na gwiazdy w spokoju.

KAMIL
A idź rozmawiać z tą swoją wodą mineralną. Powiedz jej, że jest najpiękniejsza. Tylko potem nie płacz, że nie masz jak wrócić.

SCENA 2

Alicja w lesie, na początku wydaje się, że sama. Potem Kimono.

ALICJA
UltrasuperNajgłupszygłupekbotaknaświecie2000. Hipsersupermegaimbecylmiliardtryliard ech….
Polaris, może ty mogłabyś być moją siostrą? Bo nie chce już mnie takiego brata.

KIMONO
Nie mów tak.

ALICJA
Mam cię! Wyłaź! No…

KIMONO
Nie mogę wyjść, bo nie mogę chodzić. Jestem drzewem, ale patrzę w gwiazdy codziennie. I powiem ci tyle, lepiej za głośno o nich nie mówić, bo wtedy się puszą.

ALICJA
Co robią?

KIMONO
Puszą. Jak pawie, gdyby oczywiście miały pióra.

ALICJA
To ja już może sobie pójdę…

KIMONO
Nie idź. Proszę… zostań.

ALICJA
Ja… żartowałam. Brat na mnie czeka tam właśnie niedaleko. Co mówisz…?
Ja już idę bracie!

KIMONO
Co prawda są bardzo daleko, ale słyszą bardzo dobrze.

ALICJA
Skąd wiesz?

KIMONO
Bo wiem.

ALICJA
Kłamiesz mnie, żebym została.

KIMONO
A ty mnie kłamiesz, żeby sobie pójść.

ALICJA
No dobra. Zostanę przez chwile. Ale jak mi coś zrobisz, to powiem bratu, żeby zrobił z ciebie ognisko.

KIMONO
Mokre drewno się nie pali…

ALICJA
Co mówiłeś?

KIMONO
Cieszę się, że spędzisz ze mną chwilę.