Módl się za nami grzesznymi
“Módl się za nami grzesznymi” to zapis pamięci obrzędów, modlitw, i pieśni, związanych z katolicyzmem. To próba odtworzenia wspomnień, zrozumienia ich, zauważenia ich wpływu. W tym celu w tekście powołanych zostaje pięć bohaterek - pięć Marii, odnoszących się luźno do charakterystycznych figur kobiecych w myśli katolickiej, przede wszystkim do figury Maryi, matki boskiej, związanego z nią kultu. Istotną “bohaterką” jest również chór Marii / dziewczynek ze scholi, który cytuje fragmenty pieśni i modlitw, budując w ten sposób rytmiczną, momentami litanijną strukturę tekstu.  

Osoby:
– dziewczyna o imieniu Maria
– Maria matka
– Maria zawsze dziewica
– Maria Magdalena
– wino Maryjka
– chór Marii/dziewczynek ze scholi

I ZAMIAST MODLITWY

DZIEWCZYNA O IMIENIU MARIA Zdrowaś Mario.
To jest okej. Chciałabym jej życzyć zdrowia. Chociaż z drugiej strony czy święci potrzebują zdrowia. Ale może chodzi o zwykłe pozdrowienie. W gruncie rzeczy, pozdrawiać, to po prostu życzyć zdrowia. Więc powiedziałabym to tak, że cię pozdrawiam Mario i życzę ci wszystkiego dobrego. Chciałabym życzyć wszystkim kobietom dobrze, aczkolwiek to nie takie oczywiste, bo wchodzą różne sympatie i antypatie i zazdrość.
Chciałabym się wyzbyć zazdrości, bo to jest takie dziwne śmieszne uczucie, co niby go nie czujesz, ale jednak czujesz, kiedy ktoś odnosi sukces np. większy niż ty.
MARIA MATKA Nie musisz być zawsze najlepsza.
DZIEWCZYNA O IMIENIU MARIA Nie?
CHÓR Błogosławieni cisi
błogosławieni pokornego serca
błogosławieni co nie widzieli a uwierzyli
DZIEWCZYNA O IMIENIU MARIA Mario/Maryjko/Marysiu/Maryś/Mary
(To jest imię, które ma na szczęście zaskakująco dużo zdrobnień. Chociaż przedstawiając się, preferuję nie używać żadnego. Zaskocz mnie rozmówco, jeśli jesteśmy już na tym etapie znajomości, żeby wymyślić swoje).
Przesyłam ci pozdrowienia z miejsca, w którym trudno jest mi uwierzyć w twoją moc wpływania na świat. Chociaż w zasadzie nie wiem, czy ją w ogóle masz, bo to mi się wydaje niejasne w tej teologii kościoła, co to znaczy prosić o wstawiennictwo i czy modlić się można do Marii czy do Boga przez Marię.
Wierzyłam w twoją moc wiele razy. Jak się modliłam, żeby jakiś chłopak zwrócił na mnie swoją uwagę (czy nie wystarczyło mi wiary?). Albo jak miałam obsesyjne lęki w drodze do domu ze szkoły, że ktoś mnie porwie na prostej pięciominutowej drodze w pełnym słońcu. Wtedy ściskałam w kieszeni dziesiątkę różańca i powtarzałam.
CHÓR zdrowaś
święta
zdrowaś
święta
DZIEWCZYNA O IMIENIU MARIA Za którymś powtórzeniem odpływasz. Nie kontrolujesz słów. Zastanawiasz się, czy powiedziałaś całe, czy ucięłaś połowę i zapętliłaś się na odcinku zdrowaś. Trzęsiesz się. Spocona ręka w kieszeni dotyka kolejnych koralików. Zgubiłaś się. To znaczy w liczeniu koralików, bo droga do domu jest tak bliska, że trudno byłoby się zgubić. Chyba że obchodzisz go trzy razy rozglądając się, czy na pewno droga wolna.
Albo zamykasz oczy i biegniesz. Biegniesz ile sił w nogach.
I chodzi o to, że moment, w którym przestaję się bać, to jest ten, kiedy wiem, że ona ze mną nie biegnie. Ona czyli Maria. Maria czyli
Maria zawsze dziewica
Maria Magdalena
Maria matka
Ona i tak mnie nie uratuje. Nikt mnie nie uratuje.
Ale może też nie każdy nadchodzący z przeciwka mężczyzna jest gwałcicielem recydywistą.
Próbuję sobie przypomnieć, jak się do niej zwracałam. Jak się do nich zwracałam, ale nie odnajduję słów. Gubią się gdzieś pod trzypiętrową ironią i pod ciężarem przeczytanych w międzyczasie książek. Próbuję sobie przypomnieć, czy naprawdę byłam w stanie w to uwierzyć. Czy była to ostatnia deska ratunku dla dziewczyny, która bała się wszystkiego i chciała złapać się czyjejś ręki. I łapała tę rękę, która wydawała się być bardzo blisko.