OPIS ZASOBU


Odsłona I

Zapuszczony peron kolejowy. Powierzchnia szrobrudna, betonowa. Pośrodku stoi żelazna wiata, niekompletna, zardzewiała. Pod wiatą kilka drewnianych ławek: nieco spróchniałe deski, łuszcząca się farba. Śmietnik. Po prawo wiata nad schodami, prowadzącymi do tunelu pod torami. Taśma z tabliczką: przejście nieczynne. Po lewo mały kiosk z zabawkami, książkami i przekąskami, wpisujący się w ogólną estetykę. Zegar kolejowy. Szczekaczki. W tle nieczynna poczekalnia, z zabitymi lub powybijanymi oknami. Kępki trawy. Latarnie. Pełne słońce, około południa, upał. Na peronie czeka siedemnaście osób: Magister, AtrakcyjnaKobieta, Elegant, StaraZakonnica, MłodaZakonnica, Mruk, Ojciec, Synek, StarszyPan, StarszaPani, MłodyŻołnierz, Oficerowa, Córcia, Wieśniak, Wieśniaczka, RudyNatolatek i GrubyNastolatek. Każdy obładowany jest walizkami podróżnymi, plecakami, itp. Para wieśniaków coś konsumuje. Od strony nastolatków dochodzi dość głośna, drażniąca muzyka, puszczona z telefonu. Dzieci biegają po peronie, uspokajane przez rodziców. Zakonnice rozmawiają ukradkiem. Mruk siedzi na walizce w zrezygnowanej pozycji. Starsze małżeństwo w kolorowych, kwiecistych koszulach rozmawia ze sobą entuzjastycznie. Inżynier spaceruje beznamiętnie. AtrakcyjnaKobieta niecierpliwie zerka na zegarek. Elegant niecierpliwie zerka na AtrakcyjnaKobietę. Scena ta trwa dość długo.

SZCZEKACZKA z charakterystycznym zniekształceniem
Gong Uwaga. Pociąg z (?) do (?) przyjedzie z opóźnieniem około trzydziestu minut. Pociąg z (?) do (?) przyjedźe z opóźnieniem około trzydziestu minut. Podany czas opóźnienia może ulec zmianie. Za opóźnienie pociągu przepraszamy. Życzymy miłej podróży. Gong.

STARSZYPAN
Przepraszam, nie dosłyszałem. Czy mogłaby mi pani…

ATRAKCYJNAKOBIETA
Pociąg się spóźni pół godziny.

STARSZYPAN
Aha. Dziękuję pani.

Pauza. AtrakcyjnaKobieta zerka niecierpliwie na zegarek.

SZCZEKACZKA z charakterystycznym zniekształceniem
Gong Uwaga. Opóźniony pociąg z (?) do (?) przyjedzie z opóźnieniem około sześćdziesięciu minut. Opóźniony pociąg z (?) do (?) przyjedzie z opóźnieniem około sześćdziesięciu minut. Podany czas opóźnienia może ulec zmianie. Za opóźnienie pociągu przepraszamy. Życzymy miłej podróży. Gong.

ATRAKCYJNAKOBIETA
No to są chyba jakieś kpiny.

MAGISTER
Chyba nieczęsto podróżuje pani pociągami.

ATRAKCYJNAKOBIETA
Słucham?

MAGISTER
Skoro godzinne opóźnienie jest dla pani czymś niezwykłym…

ATRAKCYJNAKOBIETA
Na szczęście nieczęsto. Panu się nie spieszy?

MAGISTER
To chyba mało istotne. Jak pani widzi, i tak wszystko zależy od siły wyższej.

Dźwięk dzwoniącego telefonu.

ATRAKCYJNAKOBIETA odbierając telefon i odchodząc na bok
Bardzo przepraszam. Tak? Cześć. Nie wiem. Jest jakieś opóźnienie. (…)

Elegant odprowadza ją wzrokiem. StarszaZakonnica szuka czegoś w podręcznej torbie. Pochodzi kolejno do każdej z osób i wręcza małe, kolorowe obrazki.

STARSZAZAKONNICA do Magistra
Proszę.

MAGISTER
Dziękuję. Co to?

STARSZAZAKONNICA
Obrazek ze świętym Krzysztofem, patronem podróżnych. Na odwrocie jest modlitwa.

MAGISTER
Dziękuję siostrze bardzo, to bardzo miłe, ale ja…

STARSZAZAKONNICA
Proszę. To zawsze lepiej, niż przez godzinę wypatrywać w dali nie wiadomo czego.

MAGISTER
Dziękuję.

STARSZAZAKONNICA do Eleganta
Proszę.

ELEGANT
Dziękuję, nie mam drobnych.

STARSZAZAKONNICA
To prezent. Nie trzeba płacić.

ELEGANT
Aha. To dzięki.

Nie spojrzawszy, chowa obrazek do kieszeni.

STARSZAZAKONNICA do AtrakcyjnejKobiety
Proszę, to dla pani.

ATRAKCYJNAKOBIETA wciąż rozmawiając przez telefon, nieco ironicznie
Dziękuję bardzo.

STARSZAZAKONNICA do nastolatków
Proszę, chłopcy. Proszę.

RUDYNASTOLATEK
Nie jestem najlepszy z religii.

GRUBYNASTOLATEK
Ani ja.

Śmiech, drwiące miny.

STARSZAZAKONNICA do Żołnierza z żoną
Proszę, to dla państwa. I dla córeczki.

MŁODYŻOŁNIERZ
Dziękujemy bardzo. Nie jesteśmy…

OFICEROWA
Przestań. Nie zaczynaj. Dziękujemy bardzo, to bardzo miłe.

STARSZAZAKONNICA szukając w torbie
Miałam gdzieś obrazek ze świętym Jerzym. Byłby lepszy dla pana.

MŁODYŻOŁNIERZ
Ja naprawdę dziękuję. Mnie takie rzeczy nie interesują.

STARSZAZAKONNICA
To patron żołnierzy.

MŁODYŻOŁNIERZ poirytowany
Tak, wiem. Ale ja nie wierzę w takie rzeczy.

STARSZAZAKONNICA
Ale on nad panem czuwa. O, jest. Proszę.

MŁODYŻOŁNIERZ
Czuwa? Gdzie był ten pani święty Jerzy, kiedy dwa tygodnie temu, na środku pustyni…

OFICEROWA chwytając męża za rękę i szarpiąc na bok
Przestań! Słyszysz?

MŁODYŻOŁNIERZ
…wykrwawiał mi się na rękach…

OFICEROWA
Ja bardzo przepraszam. Niech już lepiej siostra idzie… Bardzo dziękujemy.

MŁODYŻOŁNIERZ przez łzy
… dwudziestoletni… święty Jerzy… pieprzenie…

Oficerowa uspokaja męża.

STARSZAZAKONNICA
Przepraszam. Nie wiedziałam. Niech Bóg ma go w opiece.

StarszaZakonnica odchodzi zakłopotana. Zatrzymuje ją małżeństwo wieśniaków.

WIEŚNIAK
Siostrzyczko, czy my też dostalibyśmy?

STARSZAZAKONNICA podając obrazki
A… Tak, tak, oczywiście. Proszę.

WIEŚNIACZKA
Ja, proszę siostry, zasłyszałam niechcąco, co ten pan tam mówił. Niech siostra się nie martwi, my sami dwa aniołki mamy w niebie i rozumiemy człowieka. Też bywało cieżko, kościół się omijało i z wyrzutem patrzyło na obrazki z dzieciątkiem… Ale Bóg nam w zdrowych z nawiązką te krzywdy wynagrodził.

STARSZAZAKONNICA
Prędzej czy później każdy otrzyma od niego wedle swojej miary.

WIEŚNIAK wyciągając z bagaży słoik
Proszę, niech siostrzyczka weźmie. Miód z naszej pasieki. Bez tam żadnych chemikaliów. Do herbatki na jesień jak znalazł.

STARSZAZAKONNICA
Nie, nie trzeba, naprawdę. Dziękuję bardzo.

WIEŚNIAK
Proszę brać, bo my może i nie jesteśmy bogate ludzie, ale dzielić się z bliźnim to zawsze dobry uczynek i jakoś cieplej człowiekowi na sercu.

STARSZAZAKONNICA biorąc słoik
W takim razie… Dziękuję państwu.

Odchodzi. AtrakcyjnaKobieta kończy rozmowę. Wyciąga papierosa, szuka ognia.

ATRAKCYJNAKOBIETA
Ma pan może ognia? Gdzieś zapodziałam swoją zapalniczkę.

MAGISTER
Niestety, nie palę.

ELEGANT wyciągając i teatralnym gestem podsuwając jej płonącą zapalniczkę
Służę pani.

AtrakcyjnaKobieta patrzy ironicznie na tę dziwną scenę, po czym wyjmuje zapalniczkę z rąk Eleganta, zapala papierosa i oddaje.

ELEGANT
Eh… Gdzie się podział świat dam i gentlemanów.
ATRAKCYJNAKOBIETA zaciągając się
Poszedł na dno razem z Titanickiem.

Magister nieznacznie parska śmiechem.

ELEGANT
Zabawne, doprawdy. Jesteś z okolicy?

ATRAKCYJNAKOBIETA
A wyglądam? Nie, jestem nie z okolicy. I jedyne o czym marzę, to zostawić już tę okolicę za sobą. Co, jak widać, wcale nie jest takie łatwe.

Między nogami AtrakcyjnaKobiety przebiega Synek i chowa się za nią. Zaraz za nim biegnie Ojciec. Bierze malca na ręce.

OJCIEC
Prosiłem, żebyś nie biegał? Ile razy mam powtarzać? Bardzo panią przepraszam. To mały szatan. Wystarczy na chwilę spuścić go z oka.

ATRAKCYJNAKOBIETA
Nic się nie stało. Dzieciom wszystko można wybaczyć. Ile masz lat?

Synek pokazuje na dłoni pięć palców.

ATRAKCYJNAKOBIETA
To już prawie kawaler. W tym wieku musisz już trochę słuchać taty.

OJCIEC
Wydaje mi się, że on w żadnym wieku nie zacznie słuchać taty. Jeśli wdał się we mnie, mam to jak w banku. Prawda? I jeszcze te opóźnienia. Chyba im tory rozebrali.

ELEGANT
Nikt nie musiał rozbierać. W takie upały tory mogą same się zniekształcać. Jest takie zjawisko rozszerzalności cieplnej.

MAGISTER
Przy dzisiejszych systemach montażowych i normach konserwacyjnych to bardzo rzadkie przypadki. Raczej mają jakąś awarię z lokomotywą, albo im zginął fragment przewodów trakcyjnych.

ELEGANT
Że złodzieje? Niby jak?

MAGISTER
Tak, to dość częste zjawisko. I wcale nie takie skomplikowane.

ATRAKCYJNAKOBIETA
Nie wiem co im się popsuło, ani co im ukradli i mówiąc szczerze, nie bardzo mnie to interesuje. Wiem tylko, że długo już tu nie ustoję bez klimatyzacji.

MAGISTER
Jeśli pani chce, mam w walizce butelkę wody.

ELEGANT
Ja mam colę.

ATRAKCYJNAKOBIETA
Dziękuję. Jakoś wytrzymam.

STARSZAPANI
Przepraszam. Jeśli to nie problem, ja odkupiłabym od pana kubek wody. Nasza się skończyła, tu w kiosku są same słodkie napoje, a do sklepu, boję się, mogłabym nie zdążyć przed pociągiem.

MAGISTER wyciągając wodę
Niech pani nie żartuje. Proszę bardzo. Niech pani to schowa, bo się obrażę.

STARSZAPANI biorąc wodę
Dziękuję panu.

SZCZEKACZKA z charakterystycznym zniekształceniem
Gong Uwaga. Opóźniony pociąg z (?) do (?) przyjedzie z opóźnieniem około stu dwudziestu minut. Opóźniony pociąg z (?) do (?) przyjedzie z opóźnieniem około stu dwudziestu minut. Podany czas opóźnienia może ulec zmianie. Za opóźnienie pociągu przepraszamy. Życzymy miłej podróży. Gong.

Ogólna dezaprobata.

MŁODYŻOŁNIERZ
Oni w chuja lecą?

OFICEROWA
Uspokój się.

MŁODYŻOŁNIERZ
Jak mam być spokojny? To są jakieś żarty! Za co oni biorą pieniądze?

OFICEROWA
Ludzie słuchają.

MŁODYŻOŁNIERZ
I na pewno się ze mną zgadzają. Ja będę, kurwa jego mać, z dzieckiem kwitł na czterdziestostopniowym upale, bo jakiś pacan nie dopełnił swoich obowiązków. I to jest kolej państwowa! Wyobraź sobie, jakby tak u nas…

OFICEROWA
Błagam cię… Musisz?

MŁODYŻOŁNIERZ
…ktoś olał rozkaz. Na przykład nie zabezpieczył amunicji w jeepie. Już takiego jednego skrobałem z tapicerki, bo…

OFICEROWA
Milcz! Bo nie ręczę za siebie… Tu są dzieci!

MŁODYŻOŁNIERZ skonsternowany
Przepraszam.

Pauza.

STARSZYPAN
Przepraszam, nie dosłyszałem. Czy ten pociąg za długo będzie?

ATRAKCYJNAKOBIETA
Za dwie godziny.

STARSZYPAN
Słucham?

ATRAKCYJNAKOBIETA
Dwie godziny!

STARSZYPAN
Tak, słyszałem… To absurd, jakiś absurd…

MAGISTER
Proszę spojrzeć. Nie tylko nasz peron stoi. To chyba jakaś poważniejsza awaria.

ELEGANT
Może zabrakło prądu?

ATRAKCYJNAKOBIETA
Na kolei?

MAGISTER
Nie, przy takim opóźnieniu raczej jakieś wykolejenie wstrzymało ruch w obie strony.

ELEGANT
Mówiłem. Tory.

MAGISTER
Albo prędkość, przeładowanie, zmęczenie materiału lub w najgorszym razie zderzenie dwóch składów, co zdarza się wybitnie rzadko. Przyczyn może być wiele…

ATRAKCYJNAKOBIETA
I co teraz?

OJCIEC
Może nie jest aż tak źle. W każdym razie to dzisiaj ostatnie połączenie. Pozostaje tylko czekać.

Czekanie. Upał nieco zelżał.

OJCIEC
Przepraszam bardzo, siostry. Mam do sióstr małą prośbę. Czy mogłaby siostry rzucić okiem na mojego malca? Nie zdążyliśmy dziś zjeść śniadania, pomyślałem, że skoczę poszukać jakiegoś sklepu zanim pociąg przyjedzie.

WIEŚNIAK
Tu nie znajdziesz pan blisko żadnego sklepu. Ale jak pan jesteś głodny i syn, to my mamy sporo kanapek w torbie. Żona narobiła, i tak byśmy tego nie przejedli.

OJCIEC
Nie, dziękuję. Wolałbym raczej…

WIEŚNIACZKA wyjmując kanapki
A jak pan będziesz szukał tego sklepu, a pociąg akurat przyjedzie? Wiadomo to? Co my wtedy zrobimy z małym? Proszę, smacznego.

OJCIEC
Nie, naprawdę…

WIEŚNIACZKA wyjmując kanapki, biorąc małego na ręce
Proszę. Chodź tu do ciotki. Z czym wolisz? Z serem i pomidorem czy z szynką?

OJCIEC
On nie może sera. Ma jakieś uczulenie albo nietolerancję.

WIEŚNIACZKA
Gadanie. Tak to jest, jak się bierze chemię ze sklepu to i uczulenia się dostanie. Tak? No.

OJCIEC jedząc
Dziękujemy bardzo. Naprawdę wyśmienite. Smakuje ci?

Dziecko kiwa głową.

WIEŚNIAK
Ano. To nie to co kupne. Mały wiesz, co dobre.

Magister obserwuje całą scenę. Podchodzi do kiosku.

MAGISTER
Poproszę tego batona. Tak, tego tutaj. Z orzechami.

SKLEPIKARZ
Tego? Nie polecam.

MAGISTER
Aha… No to może być ten z karmelem.

SKLEPIKARZ
Również nie polecam.

MAGISTER
Hm… W takim razie… Ostatecznie mogą być chipsy.

SKLEPIKARZ
Y y…

MAGISTER
To co pan ma najświeższe?

SKLEPIKARZ
Gazety.

MAGISTER
A do jedzenia?

SKLEPIKARZ
To nie jest restauracja, tylko kiosk. Mogę jeszcze jakoś pomóc?

MAGISTER
Dziękuję.

Odchodzi.

ELEGANT do AtrakcyjnaKobiety
Może jednak tej coli?

ATRAKCYJNAKOBIETA
Doceniam. Ale nie.

ELEGANT pijąc
Nie nalegam. Mieli mi dziś robić sesję, ale chyba nie zdążę.

ATRAKCYJNAKOBIETA
To przykre.

ELEGANT
No. Kasy mi nie brakuje, ale to zawsze strata. Dla sztuki.

ATRAKCYJNAKOBIETA
O, artysta.

ELEGANT
No… A Ty czymś się zajmujesz?

ATRAKCYJNAKOBIETA
Ja? Nie. Zupełnie niczym.

ELEGANT
To trochę nudne chyba.

ATRAKCYJNAKOBIETA
Nie narzekam.

Zmierzcha.

STARSZAPANI
Widzę światła. Chyba jedzie!

Ogólne poruszenie.

MAGISTER
Niestety… To tylko jakaś osobówka. Gdzieś tam widocznie jest droga. O, widzi pani, skręciła w las.

STARSZAPANI
Ślepa już jestem… I zmęczona tym czekaniem.

ATRAKCYJNAKOBIETA
Jak my wszyscy.

STARSZAPANI do męża
Czy mógłbyś wyjąć mi z torby ten zielony sweter?

StarszyPan szuka swetra. Podaje go StarszejPani.

SZCZEKACZKA z charakterystycznym zniekształceniem
Gong Uwaga. Opóźniony pociąg z (?) do (?) przyjedzie z opóźnieniem około dwustu czterdziestu minut. Opóźniony pociąg z (?) do (?) przyjedzie z opóźnieniem około dwustu czterdziestu minut. Podany czas opóźnienia może ulec zmianie. Za opóźnienie pociągu przepraszamy. Życzymy miłej podróży. Gong.

Ogóle poruszenie.

MŁODYŻOŁNIERZ rzucając w Szczekaczkę trzymanym w ręce kubkiem
By was chuj strzelił!

OFICEROWA
Ja już nie mogę…

MAGISTER
Spokojnie! Spokojnie. Nerwy tu w niczym nie pomogą.

MŁODYŻOŁNIERZ
Spokój też nie! Nie zamierzam dłużej się tu opalać. Idę coś z tym zrobić.

OFICEROWA
Proszę cię…

MAGISTER
Niby gdzie? W pobliżu kilkunastu kilometrów nie ma żadnego pracownika kolei.

MŁODYŻOŁNIERZ
Jak to nie ma?

MAGISTER
Pan myśli, że przez ten głośnik mówi ktoś z tamtej rudery? To nie wiek XIX. Takie rzeczy są zautomatyzowane.

ELEGANT
Czyli co?

MAGISTER
Czyli, że sygnał jest tu przesyłany drogą radiową, najprawdopodobniej z najbliższej budki dróżniczej. Na takich podrzędnych stacyjkach nie ma sensu zatrudniać sztabu personelu. Niech pan spojrzy. Nawet kasy są nieczynne.

MŁODYŻOŁNIERZ
Ale ja muszę dziś być w bazie! I to zaraz.

MAGISTER
Więc najlepszym wyjściem będzie spokojnie czekać. Nie wydaje mi się, by kursowała tędy jakaś inna komunikacja.

MŁODYŻOŁNIERZ
Oni na mnie nie poczekają. Oni nie mogą czekać…

OFICEROWA
Poczekają. A jeśli nie, to i tak nie twoja wina.

MŁODYŻOŁNIERZ
A czyja?

MŁODAZAKONNICA
Niczyja.

Pauza.

MŁODAZAKONNICA
Niczyja…

STARSZYPAN podchodząc do grupy
Przepraszam… Czy nie będzie państwu przeszkadzało, jeśli rozłożę tu gdzieś koc? Żona nie najlepiej się czuje.

OJCIEC
Ja nie widzę problemu. A państwo?

MAGISTER
Nie, oczywiście, proszę. Może można jakoś państwu pomóc?

STARSZYPAN
Nie, dziękuję bardzo.

ATRAKCYJNAKOBIETA
Jeśli państwo czegoś potrzebujecie, to proszę się nie krępować.

STARSZYPAN
Dziękuję. To po prostu zmęczenie.

StarszyPan rozkłada koc na peronie. StarszaPani kładzie się na nim. Szepcą. GrubyNastolatek, podśmiewując się, trąca RudegoNastolatka.

GRUBYNASTOLATEK
Ty, piknik.

RUDYNASTOLATEK również się śmiejąc
Ogarnij się.

GRUBYNASTOLATEK
Może napompuj im jeszcze tą swoją kolorową piłkę.

RUDYNASTOLATEK śmiejąc się
Zamknij się, Gruby.

GRUBYNASTOLATEK
A ja im przyniosę wiaderko piachu.

RUDYNASTOLATEK śmiejąc się
Debil…

OJCIEC
Panowie, co wam tak do śmiechu?

GRUBYNASTOLATEK
Nic, nic.

OJCIEC
Ja myślę. Bo jak chcecie, to was mogę naprawdę rozbawić. Gówniarzeria.

ATRAKCYJNAKOBIETA
Ten koc to całkiem niezły pomysł. Mi też już odechciało się stać.

AtrakcyjnaKobieta wyciaga z torby śpiwór, rozkłada go na peronie i siada na nim. Pauza.

Światła gasną.